krs coop facebook
Serwis Informacyjny Społem

aaa
Spotkanie studentów Europeistyki Uniwersytetu Warszawskiego z przedstawicielami spółdzielczości konsumenckiej „Społem"
Tematem spotkania była: „Spółdzielczość w Polsce, w UE i na świecie" oraz perspektywy zawodowe dla studentów.
aaa
Po generalnej przebudowie, PSS Szczecin otworzył dla klientów sklep Orion przy ul. Księcia Bogusława X 18a
Sklep mieści się w tym samym miejscu od 1973 r., a na swoje pięćdziesięciolecie otrzymał nowoczesny wygląd.
aaa
Społem Coop na szczycie Kilimandżaro!
Łukasz Bogdanowski ze stowarzyszeniem „Szlak Mi Się Trafił" zdobył Kilimandżaro.
aaa
Ogólnopolski program Doceń Polskie ponownie certyfikował Chleb Żytni produkowany przez PSS Głogów
Wyróżnienie to przyznawane jest wyłącznie najwyższej jakości polskim produktom spożywczym
Copyright by KZRSS "Społem"

Wywiad prezes Anny Tylkowskiej dla magazynu "Tęcza Polska"

Kategoria: SERWIS INFORMACYJNY SPOŁEM NR II/2013 Opublikowano: piątek, 05, kwiecień 2013

"W Społem wiele zależy od kobiet" – pod takim tytułem, w magazynie "Tęcza Polska" nr 3/2013, opublikowano wywiad z Anną Tykowską – przewodniczącą Rady Nadzorczej Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców "Społem", przewodniczącą Rady Nadzorczej Mazowieckiej Agencji Handlowej "Społem" i prezesem Zarządu "Społem" Warszawskiej Spółdzielni Spożywców Śródmieście.

Wywiad przeprowadził redaktor Józef Sobiecki.

Oto treść tego wywiadu.

Społem to znaczy razem, społem to znaczy, że wspólnymi siłami można osiągać więcej. Tymi starymi społemowskimi zasadami kierowali się 17 lat temu założyciele Mazowieckiej Agencji Handlowej.

– Właśnie wspólne działanie jest celem i siłą Mazowieckiej Agencji Handlowej. Na początku zwracaliśmy uwagę głównie na negocjowanie cen przy zakupie towarów i ustalanie korzystnych warunków dostaw. Natomiast obecnie nasze działania koncentrują się na promocji produktów, które sprzedajemy w naszych sklepach. Każda spółdzielnia ustala jakie produkty i w jakiej cenie zamierza reklamować. Stąd nasze reklamy w telewizji, w prasie, a także ulotki i plakaty reklamowe...

Biznes jest ważnym, ale nie jedynym waszym celem...

– Niemniej ważne są cele społeczne. Tym się właśnie różnimy od spółek kapitałowych, dla których zysk jest jedynym i głównym celem. W naszej pracy liczą się również potrzeby ludzi. Jesteśmy na nie uczuleni. Dlatego dbamy o takie działania, które rozszerzają wiedzę i horyzonty spółdzielców. Temu właśnie służył wyjazd do Brukseli we wrześniu 2012 roku. Spółdzielcy, pracownicy, działacze mieli okazją poznać Brukselę i Parlament Europejski.

Mazowiecka Agencja Handlowa to z jednej strony spółdzielcza platforma zakupowa, a z drugiej miejsce integracji ludzi i spółdzielczych działań. Jakie to ma znaczenie?

– Bardzo wysoko cenię właśnie tę rolę integrującą Mazowieckiej Agencji Handlowej. Oczywiście to zadanie w dużym stopniu spełnia krajowy związek "Społem". Nasza praca to pewne doświadczenie społemowców w mniejszej skali. Działamy na terenie Warszawy, Mazowsza i częściowo Podlasia. Jest to region gdzie ponad 140 lat temu powstawały pierwsze spółdzielnie spożywców jak: "Zgoda" w Płocku, czy "Merkury" w Warszawie, do którego tradycji i dorobku nawiązują warszawscy społemowcy. Dodatkowym atutem w naszej pracy jest największy w Polsce i bardzo wymagający rynek zbytu jakim jest aglomeracja warszawska. Wyzwaniem jest silna i bezwzględna konkurencja w postaci sieci supermarketów.

Jak sobie w tej sytuacji radzicie?

– Jesteśmy jedną z lepszych agencji społemowskich w kraju. Potrafiliśmy, dzięki elastyczności, dostosowywać się do realiów, w których przyszło nam pracować. Te spółdzielcze realia są inne niż w spółkach, a w dodatku każda spółdzielnia ma różne możliwości i to trzeba uwzględniać w pracy Mazowieckiej Agencji Handlowej. Do tej pory nam się to udawało.

A w jaki sposób udało się wam nawiązać dobre i życzliwe kontakty z dostawcami?

– Odbywają się systematyczne spotkania z dostawcami. Pozwalają nam lepiej poznać się nawzajem i zrozumieć. Dostawcy prezentują swoją ofertę, a my zgłaszamy swoje uwagi. Korzyści są wzajemne. Nie mamy swojego hurtu, ani magazynów, ale mamy wypróbowanych partnerów biznesowych, z którymi współpracujemy od lat i na których możemy liczyć. W ciągu tych kilkunastu lat zrozumieli oni spółdzielczość i jej specyfikę. Dostawcy zajmują się dystrybucją swoich towarów do naszych sklepów i robią to wzorowo. Warto dodać, że wśród naszych dostawców są również spółdzielnie mleczarskie i piekarnie spółdzielcze, z którymi dobrze się rozumiemy i nawzajem wspieramy.

"Społem" to również znak handlowy z ponad 110. letnią tradycją. Znak ten powraca do dawnej świetności i jak wskazują badania jest coraz lepiej rozpoznawalny na rynku i kojarzy się z dobrą jakością. Czyja to zasługa?

– Wiele naszych pozytywnych działań przyczynia się do umacniania marki "Społem" w świadomości ludzi. Nie możemy wprawdzie konkurować cenowo, ale wygrywamy jakością i świeżością towarów, które trafiają na nasze półki. W naszych sklepach jest miejsce na dobrą, zdrową polską żywność, pochodzącą ze znanych i sprawdzonych źródeł. Nad tym pracujemy od lat i to już przyniosło efekty. Ludzie cenią sobie również społemowską tradycję oraz naszą handlową solidność i uczciwość, a także żywy kontakt ze sprzedawcą, do czego przywiązujemy dużą wagę.

W walce konkurencyjnej nie wystarczy odwoływanie się do tradycji.

– Dlatego łączymy tradycję z nowoczesnością. Takie zadanie postawiliśmy przed sobą kilkanaście lat temu i konsekwentnie unowocześniamy nasze placówki, podnosimy kulturę handlu oraz wiedzę i umiejętności pracowników.

Na czele Mazowieckiej Agencji Handlowej stoją kobiety. Z kobietami najczęściej spotykaj się klienci odwiedzając sklepy "Społem".

– W "Społem" od lat dominują kobiety. Można je spotkać nie tylko w sklepach, ale również w zarządach. Sukcesy "Społem" to w pierwszym rzędzie zasługa kobiet. Jest je za co chwalić. Są one solidne i skrupulatne, szanują swoją pracę i klientów, dla których potrafią znaleźć dobre słowo i uśmiech. Właśnie lata pracy w naszych zazwyczaj kameralnych, związanych często z osiedlami spółdzielczymi, placówkach pozwoliły im dobrze poznać klientów. Do "Społem" jest zawsze blisko... Tę prawdę również podkreślamy w naszych działaniach promocyjnych. Kobiety są stworzone do spółdzielczości. Są jej wierne. Dlatego wierzę w dobrą przyszłość "Społem" i Mazowieckiej Agencji Handlowej, bo leży ona w rękach kobiet, które zawsze mogą liczyć na wsparcie mężczyzn. Bo przecież społem to znaczy razem.

Dziękuję za rozmowę.

"W Społem wiele zależy od kobiet" – pod takim tytułem, w magazynie "Tęcza Polska" nr 3/2013, opublikowano wywiad z Anną Tykowską – przewodniczącą Rady Nadzorczej Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców "Społem", przewodniczącą Rady Nadzorczej Mazowieckiej Agencji Handlowej "Społem" i prezesem Zarządu "Społem" Warszawskiej Spółdzielni Spożywców Śródmieście.

Wywiad przeprowadził redaktor Józef Sobiecki.

Oto treść tego wywiadu.

Społem to znaczy razem, społem to znaczy, że wspólnymi siłami można osiągać więcej. Tymi starymi społemowskimi zasadami kierowali się 17 lat temu założyciele Mazowieckiej Agencji Handlowej.

– Właśnie wspólne działanie jest celem i siłą Mazowieckiej Agencji Handlowej. Na początku zwracaliśmy uwagę głównie na negocjowanie cen przy zakupie towarów i ustalanie korzystnych warunków dostaw. Natomiast obecnie nasze działania koncentrują się na promocji produktów, które sprzedajemy w naszych sklepach. Każda spółdzielnia ustala jakie produkty i w jakiej cenie zamierza reklamować. Stąd nasze reklamy w telewizji, w prasie, a także ulotki i plakaty reklamowe...

Biznes jest ważnym, ale nie jedynym waszym celem...

– Niemniej ważne są cele społeczne. Tym się właśnie różnimy od spółek kapitałowych, dla których zysk jest jedynym i głównym celem. W naszej pracy liczą się również potrzeby ludzi. Jesteśmy na nie uczuleni. Dlatego dbamy o takie działania, które rozszerzają wiedzę i horyzonty spółdzielców. Temu właśnie służył wyjazd do Brukseli we wrześniu 2012 roku. Spółdzielcy, pracownicy, działacze mieli okazją poznać Brukselę i Parlament Europejski.

Mazowiecka Agencja Handlowa to z jednej strony spółdzielcza platforma zakupowa, a z drugiej miejsce integracji ludzi i spółdzielczych działań. Jakie to ma znaczenie?

– Bardzo wysoko cenię właśnie tę rolę integrującą Mazowieckiej Agencji Handlowej. Oczywiście to zadanie w dużym stopniu spełnia krajowy związek "Społem". Nasza praca to pewne doświadczenie społemowców w mniejszej skali. Działamy na terenie Warszawy, Mazowsza i częściowo Podlasia. Jest to region gdzie ponad 140 lat temu powstawały pierwsze spółdzielnie spożywców jak: "Zgoda" w Płocku, czy "Merkury" w Warszawie, do którego tradycji i dorobku nawiązują warszawscy społemowcy. Dodatkowym atutem w naszej pracy jest największy w Polsce i bardzo wymagający rynek zbytu jakim jest aglomeracja warszawska. Wyzwaniem jest silna i bezwzględna konkurencja w postaci sieci supermarketów.

Jak sobie w tej sytuacji radzicie?

– Jesteśmy jedną z lepszych agencji społemowskich w kraju. Potrafiliśmy, dzięki elastyczności, dostosowywać się do realiów, w których przyszło nam pracować. Te spółdzielcze realia są inne niż w spółkach, a w dodatku każda spółdzielnia ma różne możliwości i to trzeba uwzględniać w pracy Mazowieckiej Agencji Handlowej. Do tej pory nam się to udawało.

A w jaki sposób udało się wam nawiązać dobre i życzliwe kontakty z dostawcami?

– Odbywają się systematyczne spotkania z dostawcami. Pozwalają nam lepiej poznać się nawzajem i zrozumieć. Dostawcy prezentują swoją ofertę, a my zgłaszamy swoje uwagi. Korzyści są wzajemne. Nie mamy swojego hurtu, ani magazynów, ale mamy wypróbowanych partnerów biznesowych, z którymi współpracujemy od lat i na których możemy liczyć. W ciągu tych kilkunastu lat zrozumieli oni spółdzielczość i jej specyfikę. Dostawcy zajmują się dystrybucją swoich towarów do naszych sklepów i robią to wzorowo. Warto dodać, że wśród naszych dostawców są również spółdzielnie mleczarskie i piekarnie spółdzielcze, z którymi dobrze się rozumiemy i nawzajem wspieramy.

"Społem" to również znak handlowy z ponad 110. letnią tradycją. Znak ten powraca do dawnej świetności i jak wskazują badania jest coraz lepiej rozpoznawalny na rynku i kojarzy się z dobrą jakością. Czyja to zasługa?

– Wiele naszych pozytywnych działań przyczynia się do umacniania marki "Społem" w świadomości ludzi. Nie możemy wprawdzie konkurować cenowo, ale wygrywamy jakością i świeżością towarów, które trafiają na nasze półki. W naszych sklepach jest miejsce na dobrą, zdrową polską żywność, pochodzącą ze znanych i sprawdzonych źródeł. Nad tym pracujemy od lat i to już przyniosło efekty. Ludzie cenią sobie również społemowską tradycję oraz naszą handlową solidność i uczciwość, a także żywy kontakt ze sprzedawcą, do czego przywiązujemy dużą wagę.

W walce konkurencyjnej nie wystarczy odwoływanie się do tradycji.

– Dlatego łączymy tradycję z nowoczesnością. Takie zadanie postawiliśmy przed sobą kilkanaście lat temu i konsekwentnie unowocześniamy nasze placówki, podnosimy kulturę handlu oraz wiedzę i umiejętności pracowników.

Na czele Mazowieckiej Agencji Handlowej stoją kobiety. Z kobietami najczęściej spotykaj się klienci odwiedzając sklepy "Społem".

– W "Społem" od lat dominują kobiety. Można je spotkać nie tylko w sklepach, ale również w zarządach. Sukcesy "Społem" to w pierwszym rzędzie zasługa kobiet. Jest je za co chwalić. Są one solidne i skrupulatne, szanują swoją pracę i klientów, dla których potrafią znaleźć dobre słowo i uśmiech. Właśnie lata pracy w naszych zazwyczaj kameralnych, związanych często z osiedlami spółdzielczymi, placówkach pozwoliły im dobrze poznać klientów. Do "Społem" jest zawsze blisko... Tę prawdę również podkreślamy w naszych działaniach promocyjnych. Kobiety są stworzone do spółdzielczości. Są jej wierne. Dlatego wierzę w dobrą przyszłość "Społem" i Mazowieckiej Agencji Handlowej, bo leży ona w rękach kobiet, które zawsze mogą liczyć na wsparcie mężczyzn. Bo przecież społem to znaczy razem.

Dziękuję za rozmowę.